Znajomym można łatwo wytłumaczyć czemu dobry rozmiar ma znaczenie, ale mamie? to już jest sztuka :D
Moja rodzicielka jakiś czas temu mocno schudła przez co stała się już klasyczną 60 (o ile wcześniej 65 miało u niej jakąś rację bytu teraz to pomyłka). Takim sposobem z 65 E stała się 60 E.
Jako, że jej biust ma zupełnie inny kształt niż mój oddałam jej staniki które na mnie nie pasują (ale oczywiście marudziła, że ją uczulają bo ja nosiłam itp.). Jako tako zaakceptowała jedno różowe cienkie Panache w krateczkę.
Dlatego postanowiła nabyć nowy, swój własny, stanik. Mój tata niczym błędny rycerz ruszył jej na pomoc kupując biustonosz w pożądanym rozmiarze. Tym sposobem moja mama stała się właścicielką ślicznego Curvy Kate Princess o cielistym kolorze (nude). Stanik jest prześliczny- poniżej zdjęcie firmowe:
Mojej mamie od zawsze najbardziej podobały się biustonosze tej firmy- nie można zaprzeczyć z 'codziennych' są najbardziej zmysłowe. Jednak mają parę 'wad', główną są bardzo wysokie fiszbiny na mostku, do tego niesamowicie naciskające na mostek- konstrukcja sprawdzająca się u bardziej puszystych osób z pełnym biustem. Jednak w momencie gdy mostek jest 'szerszy' niż pod biustem sprawa się komplikuje.
W moim wypadku (i jak widać teraz też u mojej mamy) takie rozwiązanie konstrukcyjne jest torturą- siniaki i wręcz krwawe rany- rozwiązanie? niemal brak- jak najciaśniejsze zapinanie stanika aby nie opierał się na mostku tylko pod. W wypadku mojej mamy i niestety bardzo wielu osób, nie wchodzi w grę- gdyż woli mieć o pół rozmiaru za luźny stanik (i tak dobrze są takie Panie co wolą o rozmiar :( )
Innym 'domowym' sposobem może być 'wzmocnienie' i zwężenie podstawy stanika,aby się tak nie rozciągał i trzymał biust. Poniżej naniosłam punkty newralgiczne, które sprawiają, że jest jak jest:
Ja przy tak zbudowanym biustonoszu pod niebieską linię zazwyczaj bez najmniejszego problemu mogę włożyć przynajmniej 1-2 palce gdy w tym samym czasie na mostku tworzą mi się rany.
Biorąc pod uwagę, że to mięciutki staniczek wzmocnienie dołu nie jest zbyt 'estetycznym' rozwiązaniem. W wypadku Masquerade'y model: Rhea sprawdziło się idealnie tu niestety jednak nie jest możliwe :( przez co to cudo będzie musiało zostać odsprzedane :( ponieważ ja też nie jestem wstanie go przygarnąć- a w naturze jest jeszcze piękniejsze.
Dodatkowym problemem okazało się zniechęcenie rodzicielki do tego rozmiaru i 'wąskich' obwodów- stwierdziła, że woli 65 D/DD przez co czekają mnie teraz godziny morderczej pracy by przekonać ją jednak do 60 ^_^.
Skoro tak boli to czemu są tak konstruowane biustonosze?
ponieważ nie każdy jest jak ja :D
To idealny model dla mojej kwietnej koleżanki 65 E, u której dla odmiany większość staników odstaje właśnie na mostku- miska obejmuje pierś 'niebieska linia' idealnie przylega ALE fiszbiny na mostku nie chcą ładnie przylegać burząc pożądany efekt idealnego staniczka ;)
W takim wypadku to co dla nas jest 'wadą' dla mej kwietnej koleżanki staje się zaletą i koniecznym rozwiązaniem :D
Ps. powyższy stanik jest do odstąpienia ^_^


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz