środa, 5 lutego 2014

obrona


wpadając w rozpacz dokładnie taki dramat wczoraj przeżywałam
jak już udało mi się ustalić jako tako strój pojawił się inny problem:
co POD?
aby pasowało,nie prześwitywało (najlepiej) i było wygodne
o ile z dołem większych problemów nie było, góra nastręczyła mi trochę kłopotu
najchętniej założyłabym zwykły top jednak niezbyt pasował pod oficjalną bluzkę , najwygodniejszy stanik jest koloru turkusowego i niestety odznaczał się. Kolejny biustonosz tak modeluje mi biust, że pod koszulą robił efekt mega pushup i no niezbyt tak aby guziczki ledwo trzymały. W kończu zdecydowałam się na najzwyklejszy (choć pushup ale stonowany) staniczek Samanty :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz